wtorek, 6 listopada 2018

Widoczki zza płota ;-)

Piękna wieś polska w tym listopadowym słonku. 

Jak dobrze jest mieć czas, by pojechać do Borkowa, popracować niespiesznie, popatrzeć co i raz na te proste, swojskie krajobrazy.




Za każdym razem, kiedy tu jestem, dziękuję opatrzności, że mam to miejsce. Moje, magiczne, z dala od ludzi, w towarzystwie bobrów i .... dzików. Znowu są, znowu ryją.

Ale co tam, pracowałam sobie, czyszcząc to tu, to tam, oczyściłam staw, trochę skarpę, bo marzą mi się tutaj wrzośce. Może jeszcze będą do kupienia.




Po stawie pływają puchatki z pałek



Tu widać ich puchate pałki



Kupiłam dwa świerki białe kanadyjskie. Jeden ma szyszki, drugi nie. Rosną słabiutko, ale rosną ;-)


Na rabatach suchulce ;-) - zostawiam je by zdobiły zimą.


I znowu kocham moje życie. Czasem praca może nas zabić. Dosłownie :-(

To nie wina pracy. To kwestia naszych wyborów. Wybierając pracoholizm i karierę trzeba to robić świadomie, cel złagodzi koszmar. Ja popełniłam inny błąd. Już na emeryturze zdecydowałam się na dwa dni pracy i to było super. Moja zgoda na kolejne dwa dni, a w gruncie rzeczy full time program, to był wielki błąd.

Z trudem z tego wyszłam, ale znowu jestem sobą.

Cudnie jest odnaleźć siebie samą po tygodniach koszmaru, zagubienia, poczucia winy, momentami zaniku orientacji. To było trochę tak, jak ciężka choroba. Po drodze też była.  Mam za sobą niezwykle trudne miesiące, ale wiele mnie nauczyły. Jak widać uczymy się w każdym wieku. 

Wkrótce mam 69 lat! 


4 komentarze:

  1. Świetna jest ta Twoja posiadłość. Czasem żałuję, że kiedyś tam nie zdecydowałem się na podobną, ale byłem młody, głupi i oczywiście nie miałem pieniędzy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo kocham to miejsce. A pieniądze? Kupiłam kawałek łąkowego ugoru za grosze, reszta to w sumie ciężka harówka, by to ogarnąć. A łosie mam za płotem. I bobry oczywiście. To tereny bliskie do Świdra. Do Biebrzy nie ma co porównać, ale są cudne miejsca.
      Nigdy nie jest za późno, by kupić kawałek łąki ;-)))))

      Usuń
  2. Mam kawał łąki i lasu (w sumie ponad 5 ha), ale żeby na gruncie rolnym postawić jakiś dom trzeba (u nas) mieć ponad 16 hektarów niestety:(

    OdpowiedzUsuń